sobota, 28 grudnia 2013

Barwienie owocem kruszyny

Barwienie owocem kruszyny dało ciekawe efekty, same owoce zbiera się trochę jak jagody tyle że na drzewie, rozgniecione zostawiają na palcach niebieski kolor, ale tylko skórka, wewnątrz są niebarwiące. Czeka mnie jeszcze eksperyment z korą kruszyny :)

Owoc kruszyny. (http://atlasflory.type.pl/gfx/rekord/680-3-frangula_alnus.jpg)



 

A tu kolorek uzyskany z niej.



Poniżej przepis jaki zastosowałam.

Po dodaniu żelaza kolor miał zdecydowanie bardziej zielono-oliwkowy ocień, a przy miedzi wpadał bardziej w morski.































10.30Owoce kruszyny 10 garści w garnku mosiężnym, 5 w garnku żelaznym rozdrobnione zalane 2l - mosiężny, 1l-żelzny wody postawione na ogień.
12.00Roztwór doprowadzony do 80°C, barwnik wygotowuje się, woda zmienia kolor na niebiesko szary.
12.30Odcedzenie owoców kruszyny z roztworu, dodanie zaprawionej ałunem wełny, lnu i niezaprawionego jedwabiu.
13.45Zdjęte z ognia dodany ocet, pozostawione do ostygnięcia
14.50Materiały zaniesione do Jankówki celem wypłukania.
15.20Wypłukane materiały pozostawione do wyschnięcia
Wszystkie materiały zabarwiły się na odcienie zielonego, kolor nie jest tak intensywny jak przed wypłukaniem, następnym razem pozostawię na całą noc w roztworze by sprawdzić czy materiały lepiej utrwalą barwnik w sobie