Postawiłam to pytanie bo sama staram się przerabiać runo z okolicznych owiec.
Jest to praca niewdzięczna, zwłaszcza że większość hodowców uważa wełnę za odpad i nie traktuje jej dobrze. Chociaż uczulam na pewne rzeczy zaprzyjaźnionych hodowców maleńkich stad po 2-3 owce. To jednak często zdarza mi się dostać wełnę w fatalnym stanie.
Brudną, w odchodach, zmieszaną w bardzo dużą ilością drobniutkiego siana, źle ostrzyżoną.
Siadam wtedy i zastanawiam się czy bawić się w kopciuszka czy po prostu wszystko wyrzucić. Tak wyrzucić, bo ogrom pracy jaki musiałabym włożyć w wyprowadzenie tej wełny po prostu się nie opłaca.
Zapraszam na bardziej rozwinięty tekst o problemie TUTAJ


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz